wtorek, 10 grudnia 2013

Rozdzial 4:

Ym tak wiec notke dedukuje sb mojej przyjaciółce Pauline <3
_____________

Doszłam do sali.
Połozyłam torbę na podlodze, plecami oparłam się o sciane i usiadłam. W sluchawkach słyszłam tekst piosenki zespołu System Of a Down - Toxicity. Po chwili przedemna po turecku  usiadła dziewczyna.
Ma brazowe wlosy spiętę w dwa koki na czubku glowy. Na sobie nosiła różową bluzkę zapinaną z przodu na guziki i do tego długie dżinsy, takiego samego koloru jak wlosy oczy.
- Czeeeść-  powiedziala brązowooka.
- Hej.? - powiedziałam oschle. Nie znałam jej i jakoś nie spieszyło mi się poznać. Niech lepiej tak pozostanie,
-Umm... Widze negatywne nastawienie. Hmm... Musisz kogos poznac! Sakura, tak? Okey nie ważne. Czemu sie przeniosłaś?-  Jezu. Ta dziewczyna nie umie zamknac jadaczki?
- Znam cie?
- Hahahahhaha, slodko. No przecież zapomniałam! Glupia ja.. TenTen jestem - powiedziala przyjaznie brazowowlosa i wyciągnęła reke do mnie, czekajac na reakcje z mojej strony.
 - Spoko. Sakura. - powiedziałam i uscisnelam jej dlon już żeby do końca nie być wredna.
- A wlasnie! Musisz kogos poznac! - powiedziala do mnie. - Naaaaruuutttoo! - krzyknała na caly korytarz, chciałam się wtedy zapaść pod ziemię. Po chwili obok pojawił sie chlopak. Ma sterczące blad wlosy i duze niebieskie oczy. Ubarny w czarno pomaranczową zapinana bluze i niebieskie dzinsy. Nie powiem, nawet przystojny był. - Sakura Naruro, Naruto Sakura. - dodala.
- Noooooooooo czeesc! - powiedzial i wytrzeszył zeby w usmiechu.
- Hej. -Naruto usiadł koło nas jakgdyby nigdy nic. Nie chcialo mi sie ich słuchac. Właczyłam muzyke i czekalam na dzwonek, gdy nagle, zobaczyłam tego mężczyznę , który odprowadził mnie pod dom..Jak on miał? Ita... Ita.. Itachi! Tak to on. Jestem na 100% pewna, że to on. Tylko.. Co Itachi robi w mojej szkole? Może jest nauczycielem i mamy z nim zastępstwo? Przeszedł obok mnie i nawet na mnie nie spojrzał! Ugh.. Podążyłam za nim wzrokiem. Podszedł do chłopaka. Byli uderzająco podobni. Te same oczy. Te same wlosy. No może poza tym, że Itachi miał długie a tamten kruczoczarne. Byli chyba braćmi...


__________
Notka juz jesy. Pislam w pospiechu na telefonie. Mam nadzieje ze sie spodoba <3

4 komentarze:

  1. Opowiadanie naprawdę zaczyna się ciekawie ale dlaczego tak krótko??? Ogromnie się ucieszyłam gdy zobaczyłam nowy rozdział ale mam niedosyt... Mam nadzieję, że kolejne notki będą dłuższe ponieważ twoje opowiadanie bardzo mnie zaciekawiło i chciłabym jak najdłużej czerpać przyjemność z czytania ;)

    Pozdrawiam i życzę weny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak.. Teraz zzauwazylam jakie to cholerstwo krotkie. Mam nadzieje ze napisze cos w przerwie swiateczniej , ale nic nie obiecuje ;c;

      Usuń
  2. Bardzo spodobał mi się rozwój opowiadania. Idzie coraz lepiej, aż się przyjemnie czyta. Niestety, kilka błędów ortograficznych, interpunkcyjnych jest, ale przymykam na nie oko, bo tekst jest świetnie napisany. Z niecierpliwością czekam na dalsze rozdziały.
    Pozdrawiam i życzę weny.

    OdpowiedzUsuń
  3. Genialnie piszesz te krótkie opowiadanka:D
    Spoko , podoba mi się to <3 .

    OdpowiedzUsuń