piątek, 27 grudnia 2013

Rozdział 5:

Witam, przepraszam, że mnie długo nie było. Mogłabym się tyłumaczyć świętami, ale będę z wami szczera. Troche to wina tego, że nie mam na czym pisać, bo lapek mi się zepsuł troche to jest wina tego, że nie miałam weny i mi się nie chciało zabrać za pisanie.. Więc.. Mam nadzieje, że ktoś przeczyta moje wypociny... Jeszcze szybki dedyk dla mojego kochanego Gnooma xd i wszystkich ktorzy czekali na nową notka ;*
------------

- Sasuke..- Usłyszałam warczenie i od razu zwróciłam się w strone wcześniej wymienianych chłopaków.
- Możesz mi dać w końcu święty spokój?!- wydarł się Sasuke.
- A Ty możesz się w końcu ogarnąć i posłuchać starszego brata?!- Wszystkie klasy weszły już do sal tylko nasza stała na korytażu i przyglądała się kłótni braci.
- Nie, nie moge. To, że jesteś starszy nie oznacza, że mądrzejszy. Sam dobrze wiesz czego ona chce. - W tym momencie zapadła grobowa cisza. Itachi stał z przerażoną miną.
- S... Skąd o niej wiesz?! Kto Ci powiedział?! - syknął Itachi.
- Nikt nie musiał. Sam ją znalazłem. Wkońcu jestem jednym z was, tak czy owak, ta dyskusja teraz nie ma sensu. Chcesz się popisać przed klasą? Do widzenia Itachi. Porozmawiamy w domu... - tym zdaniem Sasuke zakończył dyskusje. Teraz dopiero zauważyłam, że Itachi jest ubrany w garnitur. W jednej ręce trzymał klucz od naszej sali a w drógiej teczke.. A jednak jest na zastępstwie..
Dał klucz Naruto i poprosił, żeby otworzył sale. Weszliśmy. Blondyn poprosił, żebym z nim usiadła wiec tak zrobiłam. Naruto siedział w ostatniej ławce przy ścianie. Przed nami siedział chłopak o brązowych krótkich włosach. Miał brązowe oczy. Obok niego siedział chłopak ze czarnymi spiętymi włosami. Oczy również miał małe czarne. Obaj chłopaki mieli dżinsy i jakieś bluzki.
- Dzień dobry klaso - powiedział Itachi.- Jestem Itachi Uchiha. Pani Kurenai wzieła roczny urlop. Więc mamy czas, żeby się lepiej poznać. A teraz wyciągać książki.- Rozejrzał się po klasie. Gdy trafił wzrokiem na mnie stanął w miejscu na moment i spojrzał współczującym wzrokiem. Tylko dlaczego..? Może przez to, że widziałam jego kłótnie z bratem.. Ciekawe o co im chodziło gdy mówili o 'niej' ciekawe kto to.. Musze się wszystkiego dowiedzieć! Ależ mnie zżrea ciekawość.
- ..Akura. Sakura. Sakura!!- wydarł mi się do ucha Naruto.
- idiota!- powiedziałam i walnełam go w głowe.
- Za co?!
- Za chęci do życia..
- ciszej ostatnia ławka! - krzyknął nauczyciel.
Dzwonek.
Nareszcie mój ukochany dzwonek! Szybko się spakowałam chciałam już wyjść, ale nauczyciel poprosił mnie, żebym została na przerwie. O dziwo Sasuke też nie wyszedł.. Ciekawe co ode mnie chcą.
- Tak? - powiedziałam gdy juz wszyscy oczywiscie poza Sasuke opuscili klase. Zauwazyłam jak zaczeli wymieniac sie spojrzeniami. Nie wiedzialam w ogole o co im chodzi.
- Nie mow tego!- krzyknał Sasuke na brata.
- Ona jest nie świadoma tego. - odpowiedzial Itachi spokojnie. To wszystko wydawało się strasznie dziwne.
- Dobra.. - odezwałam sie w koncu. -Nie umiecie sie dogadać. Ogarnijcie to co macie mi powiedziec lub nie. Potem mozemy porozmawiac. Zaraz dzwonek a ja nie chce cie spóźnić wiec wybaczcie ale ja juz ide.
- Zac...- Itachi nie zdazył powiedziec, gdyz juz wyszlam, trzaskajac za sobą drzwi. Udalam sie w strone klasy. Bylam zla. Zla na nich oboje. Niech najpierw sie zastanowią co chcą, potem mozemy gadac. Szłam, gdy nagle ktoś pociągnął mnie w drógą stronę...

-----
Fuck yea! Jestem zadowolona z tego rozdziału. Prosze o szczere komentarze ;3
Jeżeli nie bedzie przynajmniej 5 komentarzy to chyba 6 rozdziału nie będzie... Ale to już zależy od was.
Miłego czytania!

wtorek, 10 grudnia 2013

Rozdzial 4:

Ym tak wiec notke dedukuje sb mojej przyjaciółce Pauline <3
_____________

Doszłam do sali.
Połozyłam torbę na podlodze, plecami oparłam się o sciane i usiadłam. W sluchawkach słyszłam tekst piosenki zespołu System Of a Down - Toxicity. Po chwili przedemna po turecku  usiadła dziewczyna.
Ma brazowe wlosy spiętę w dwa koki na czubku glowy. Na sobie nosiła różową bluzkę zapinaną z przodu na guziki i do tego długie dżinsy, takiego samego koloru jak wlosy oczy.
- Czeeeść-  powiedziala brązowooka.
- Hej.? - powiedziałam oschle. Nie znałam jej i jakoś nie spieszyło mi się poznać. Niech lepiej tak pozostanie,
-Umm... Widze negatywne nastawienie. Hmm... Musisz kogos poznac! Sakura, tak? Okey nie ważne. Czemu sie przeniosłaś?-  Jezu. Ta dziewczyna nie umie zamknac jadaczki?
- Znam cie?
- Hahahahhaha, slodko. No przecież zapomniałam! Glupia ja.. TenTen jestem - powiedziala przyjaznie brazowowlosa i wyciągnęła reke do mnie, czekajac na reakcje z mojej strony.
 - Spoko. Sakura. - powiedziałam i uscisnelam jej dlon już żeby do końca nie być wredna.
- A wlasnie! Musisz kogos poznac! - powiedziala do mnie. - Naaaaruuutttoo! - krzyknała na caly korytarz, chciałam się wtedy zapaść pod ziemię. Po chwili obok pojawił sie chlopak. Ma sterczące blad wlosy i duze niebieskie oczy. Ubarny w czarno pomaranczową zapinana bluze i niebieskie dzinsy. Nie powiem, nawet przystojny był. - Sakura Naruro, Naruto Sakura. - dodala.
- Noooooooooo czeesc! - powiedzial i wytrzeszył zeby w usmiechu.
- Hej. -Naruto usiadł koło nas jakgdyby nigdy nic. Nie chcialo mi sie ich słuchac. Właczyłam muzyke i czekalam na dzwonek, gdy nagle, zobaczyłam tego mężczyznę , który odprowadził mnie pod dom..Jak on miał? Ita... Ita.. Itachi! Tak to on. Jestem na 100% pewna, że to on. Tylko.. Co Itachi robi w mojej szkole? Może jest nauczycielem i mamy z nim zastępstwo? Przeszedł obok mnie i nawet na mnie nie spojrzał! Ugh.. Podążyłam za nim wzrokiem. Podszedł do chłopaka. Byli uderzająco podobni. Te same oczy. Te same wlosy. No może poza tym, że Itachi miał długie a tamten kruczoczarne. Byli chyba braćmi...


__________
Notka juz jesy. Pislam w pospiechu na telefonie. Mam nadzieje ze sie spodoba <3