Witam, przepraszam, że mnie długo nie było. Mogłabym się tyłumaczyć świętami, ale będę z wami szczera. Troche to wina tego, że nie mam na czym pisać, bo lapek mi się zepsuł troche to jest wina tego, że nie miałam weny i mi się nie chciało zabrać za pisanie.. Więc.. Mam nadzieje, że ktoś przeczyta moje wypociny... Jeszcze szybki dedyk dla mojego kochanego Gnooma xd i wszystkich ktorzy czekali na nową notka ;*
------------
- Sasuke..- Usłyszałam warczenie i od razu zwróciłam się w strone wcześniej wymienianych chłopaków.
- Możesz mi dać w końcu święty spokój?!- wydarł się Sasuke.
- A Ty możesz się w końcu ogarnąć i posłuchać starszego brata?!- Wszystkie klasy weszły już do sal tylko nasza stała na korytażu i przyglądała się kłótni braci.
- Nie, nie moge. To, że jesteś starszy nie oznacza, że mądrzejszy. Sam dobrze wiesz czego ona chce. - W tym momencie zapadła grobowa cisza. Itachi stał z przerażoną miną.
- S... Skąd o niej wiesz?! Kto Ci powiedział?! - syknął Itachi.
- Nikt nie musiał. Sam ją znalazłem. Wkońcu jestem jednym z was, tak czy owak, ta dyskusja teraz nie ma sensu. Chcesz się popisać przed klasą? Do widzenia Itachi. Porozmawiamy w domu... - tym zdaniem Sasuke zakończył dyskusje. Teraz dopiero zauważyłam, że Itachi jest ubrany w garnitur. W jednej ręce trzymał klucz od naszej sali a w drógiej teczke.. A jednak jest na zastępstwie..
Dał klucz Naruto i poprosił, żeby otworzył sale. Weszliśmy. Blondyn poprosił, żebym z nim usiadła wiec tak zrobiłam. Naruto siedział w ostatniej ławce przy ścianie. Przed nami siedział chłopak o brązowych krótkich włosach. Miał brązowe oczy. Obok niego siedział chłopak ze czarnymi spiętymi włosami. Oczy również miał małe czarne. Obaj chłopaki mieli dżinsy i jakieś bluzki.
- Dzień dobry klaso - powiedział Itachi.- Jestem Itachi Uchiha. Pani Kurenai wzieła roczny urlop. Więc mamy czas, żeby się lepiej poznać. A teraz wyciągać książki.- Rozejrzał się po klasie. Gdy trafił wzrokiem na mnie stanął w miejscu na moment i spojrzał współczującym wzrokiem. Tylko dlaczego..? Może przez to, że widziałam jego kłótnie z bratem.. Ciekawe o co im chodziło gdy mówili o 'niej' ciekawe kto to.. Musze się wszystkiego dowiedzieć! Ależ mnie zżrea ciekawość.
- ..Akura. Sakura. Sakura!!- wydarł mi się do ucha Naruto.
- idiota!- powiedziałam i walnełam go w głowe.
- Za co?!
- Za chęci do życia..
- ciszej ostatnia ławka! - krzyknął nauczyciel.
Dzwonek.
Nareszcie mój ukochany dzwonek! Szybko się spakowałam chciałam już wyjść, ale nauczyciel poprosił mnie, żebym została na przerwie. O dziwo Sasuke też nie wyszedł.. Ciekawe co ode mnie chcą.
- Tak? - powiedziałam gdy juz wszyscy oczywiscie poza Sasuke opuscili klase. Zauwazyłam jak zaczeli wymieniac sie spojrzeniami. Nie wiedzialam w ogole o co im chodzi.
- Nie mow tego!- krzyknał Sasuke na brata.
- Ona jest nie świadoma tego. - odpowiedzial Itachi spokojnie. To wszystko wydawało się strasznie dziwne.
- Dobra.. - odezwałam sie w koncu. -Nie umiecie sie dogadać. Ogarnijcie to co macie mi powiedziec lub nie. Potem mozemy porozmawiac. Zaraz dzwonek a ja nie chce cie spóźnić wiec wybaczcie ale ja juz ide.
- Zac...- Itachi nie zdazył powiedziec, gdyz juz wyszlam, trzaskajac za sobą drzwi. Udalam sie w strone klasy. Bylam zla. Zla na nich oboje. Niech najpierw sie zastanowią co chcą, potem mozemy gadac. Szłam, gdy nagle ktoś pociągnął mnie w drógą stronę...
-----
Fuck yea! Jestem zadowolona z tego rozdziału. Prosze o szczere komentarze ;3
Jeżeli nie bedzie przynajmniej 5 komentarzy to chyba 6 rozdziału nie będzie... Ale to już zależy od was.
Miłego czytania!
Jak zwykle się nie zawiodłam ^^ Rozdział trzyma w niecierpliwości, co wydarzy się dalej. A więc, czekam na następny rozdzialik ^.^
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i życzę weny.
super rozdział
OdpowiedzUsuńEhhh cieszę się, że mnie pamiętasz xD dziękuję za dedykacje B) rozdział ciekawy i oczywiście musiałaś skończyć w takim momencie :( Ehhh trudno muszę czekać :c pisz, pisz :3
OdpowiedzUsuńRozdział bardzo mi się podoba :D I cieszę się, że jest dłuższy od poprzedniego, ale mam nadzieję, że będą jeszcze dłuższe ;) Również jestem ciekawa o kim rozmawiali bracia Uchiha, ale jestem pewna, że ma to coś wspólnego z Sakurą... Zastanawiam się o czym mówił Sasuke gdy wspomniał, że jest jednym z nich? Mam nadzieję, że już wkrótce zagadki zaczną się wyjaśniać :D
OdpowiedzUsuńZ niecierpliwością czekam na kolejną notkę ;)
Pozdrawiam i życzę weny!